Kibic czy może nie do końca rozwinięta emocjonalnie osoba
Yolo, mówiłam że zaraz dodam nową notkę więc dodaję ten temat nie ma nic związanego z poprzednim tematem otóż ten rozdział jest o moim kibicowaniu i emocjach które przy oglądaniu meczu w Tv są. Trochę ponad godzinę temu oglądałam mecz Polski w Piłkę ręczną i oczywiście byłam przygotowana do tego meczu (cz. miałam chipsy i picie w postaci nektaru pomarańczowego) i podczas meczu tyle się nadarłam dziękuję Bogu że mieszkam na takiej kompletnej dziurze że mam tylko jedną sąsiadkę z 100 metrów dalej a oprócz niej najbliżsi sąsiedzi mają do mnie 2 km. Moja mama uważa mnie za nie normalną gdyż po moim zachowaniu podczas meczu nie da się opisać np. drę się jak stare prześcieradło albo komentuję daną akcję w grze (wiecie taki profesional komentator sportowy,ale to nic wracajmy do tego co pisałam przed otworzeniem nawiasu) nie czekajcie moja prawie cała rodzina nie lubi gdy z nimi oglądam jakiś mecz bo oczywiście komentuję ale to nic jeszcze czasami mam takie schizy że nic nie robię podczas oglądania meczu ale to jest tak rzadkie jak pandy na wolności. Długo mieszkałam w miejscowości która jest znana z dobrej gry w rękę młodzieży i przez to jakiś czas oglądało się zawody między szkolne itp. ale jak oglądam mecz przed telewizorem to w tedy władam w to więcej emocji wiecie takie nie wiadomo co ,na żywo za bardzo boję się pokazywać moje emocje związane z oglądaniem meczu ,a tak przed telewizorem nikt nie skomentuje mojego zachowania bo wszyscy w moim otoczeniu wiedzą jak ja się zachowuję podczas oglądania meczu. Dobra kończę bo nie wiem co pisać,a zapraszam na jutro o 17:30 na Polsacie Sport będzie grać Jastrzębski Węgiel więc razem po kibicujemy będę w tedy z wami myślami.
Komentarze
Prześlij komentarz